|
|
|
Nasze Zloty
|
|
Wpisał: Bociek
|
|
24.06.2009. |
|
19. czerwiec 2009 roku, piątek, pochmurno, deszczowo i pochmurno. Ewa od tygodnia marudzi "ale czy na pewno chcesz jechać?" W czwartek w geście desperacji przesyła prognozę i straszy, że urlopu nie wzięła jeszcze. Ale słowo sie rzekło pojechać trzeba. Zlot to bardzo poważna sprawa. Nie bylo ściemy, na miejscu był już z tuzin zlotowiczów w tym jak dobrze liczę 4 motocykle. Zakwaterowanie w standardzie wysokim w pelni uzbrojonych pawilonach mieszkalnych - tu podziekowania należą sie dla Zvida. Pierwszy wieczorek przywitawczo zapoznawczy minął spokojnie, można się było przysłuchiwac potyczkom oratorskim koVala i Pinia, poznawac nowe wyrazy i zwroty z roznych regionow Polski. Jedyna wada brak muzyczki, czy ktos mógłby umilić nam wieczór śpiewając ?
Liczba komentarzy (2) - Dodaj swój komentarz... |
|
Czytaj całość…
|
|
Relacje z wypraw
|
|
Wpisał: Waldus
|
|
22.06.2009. |
Pomysł, dokąd jechać jak to zwykle narodził się zimą, gdy śniegi zalegały na ulicach a mróz szczypał w uszy. Wtedy to zawsze Motomaniacy z wytęsknieniem wypatrują nadejścia wiosny. Rodzą się w głowach pytania:, DOKĄD w TYM SEZONIE……???
NORWEGIA….??? CZEMU NIE !!!
Oprócz mnie znalazło się jeszcze trzech śmiałków i tak w połowie wiosny czyli 17 maja o godzinie 21 w składzie: TWS , Wojtala (2x V-Strom650), Radek(Bandit 1200S) i ja (GSX750F) wypłynęliśmy promem FINNARROW z GDYNI ku KARLSKRONIE.
Niestety Szwecja przywitała nas w poniedziałkowy poranek deszczem. Chcieliście Skandynawii to macie…
Pierwsze 150 km w ulewie i temperaturze sięgającej magicznej 8mej kreski. Pierwszy postój na stacji benzynowej, kto co ma zakłada na siebie, aby się dogrzać. Przed nami jeszcze 600 km na ten dzień. Zaplanowaliśmy przyjazd do OSLO na 18tą i tak też się stało. Po drodze mieliśmy jeszcze dwa dłuższe postoje na wygrzewanie się w słońcu.
Liczba komentarzy (5) - Dodaj swój komentarz... |
|
Czytaj całość…
|
|
Nasze Zloty
|
|
Wpisał: abgutek
|
|
02.06.2009. |
|
Na zaproszenie Jagienki i Maćka zjechaliśmy się w miniony weekend (29-30 maja) do Nart nieopodal Szczytna. Zlot był nietypowy bo pojawiły się tylko 3 motocykle, a reszta mientkich siurków przyjechała autami. A ile było przy tym tłumaczenia: a to sprzedałem, a to sprzedaję, a to szkoda mi kostki na asfalt, a to mieszkanie mi zalało. Po prostu masakra, duch w narodzie ginie :-). Nic to, po pierwszych uściskach zasiedliśmy do ogniska do którego śpiewał nam gdzieś w krzaczorach słowik. Niektórzy - co bardziej muzykalni chyba - poszli go nawet szukać, czy też słuchać w bardziej sprzyjających warunkach, jednak rozlegające się co chwila wycie z telefonu komórkowego skutecznie ten proces utrudniało ;-) Czytaj całość...
Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz... |
|
Czytaj całość…
|
|
Nasze Zloty
|
|
Wpisał: qzn4
|
|
18.05.2009. |
Kolejna impreza w sezonie 2009 za nami! Tym razem gościliśmy w Lubrzy nieopodal Zielonej Góry. Ci z nas, którzy bywali już na zlotach w Zielonej wiedzieli, czego się spodziewać. Nie zawiedliśmy się! Frekwencja dopisała i każdy, kto lubi się zmęczyć na crossowisku miał taką możliwość. Najpierw jednak wspólna dość szybka traska prowadzona przez Leszka. Zwiedziliśmy miniaturowe miasteczko na podzamczu joannickiego zamku, zamkniętego murem obronnym i dwiema bramami w Łagowie Lubuskim oraz wiadukt, z którego skakał Hans Kloss... Wycieczka zakończyła się atrakcyjną przeprawą promową… Gdy dotarliśmy na crossowisko na szczęście przestało padać. Posiliwszy się pyszną grochówkę z wkładką oraz drugim daniem każdy zaczął rozglądać się za jakimś sprzętem! Do dyspozycji były małe quady, motocykl crossowy, duże quady przeprawowe Grizzly z napędem na 4 koła, samochód terenowy oraz dwa motocykle żużlowe (sic!). Małym quadom (jazda na czas) tym razem nic nie uczyniliśmy, za to 300-tu kilogramowego Grizzlaka skutecznie nakryliśmy kołami w bajorku. Uradowany Sobol nadal wytrząsa muł z zakamarków motocyklowych ciuchów. Crossówka tradycyjnie glebiła (jazda na czas), ale już nie tak często jak rok temu. Myślę, że głównie dlatego, że stosunkowo mało ją ujeżdżano, gdyż uwaga wszystkich skupiona była na żużlu... CZYTAJ CAŁOŚĆ
Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz... |
|
Czytaj całość…
|
|
Nasze Zloty
|
|
Wpisał: PawelACE
|
|
27.04.2009. |
|
Eeeee, nuda panie, nic się nie działo, ziew :)
Bo co to za zlot gdzie nikt budy nie spalił, dobrze krzesła nie spalił, stołu nie złamał, gaśnicy nie odpalił, silnikiem w nas nie rzucał, żenuła :)
Mało tego, mróz był tylko w pierwszą noc, nikomu po drodze nie padało, nie można było sprawdzić nieszczelności dachów w kurnikach, jakieś namolne słońce cały czas świeciło, tradycja w narodzie ginie…
A w ogóle to tych kurników dla wszystkich starczyło, nikt pod motocyklem nie spał….
Ktoś niecnie odkrył w jakimś kranie ciepłą wodę…,
To samo w ogóle z wodą, znaleźli krany w nielicznych miejscach skąd w ogóle jakaś ciecz leciała, niektórzy spali w domkach z wszystkimi szybami, ktoś miał farelki i nie zmarzł dostatecznie… tylko w domku nr 30 straszyło, tylko tam myszy nocami grasowały, niesprawiedliwość jawna, reklamacja się należy,
Dupa zupełna, jak koparka przerwała kabel z prądem (znaczy ukradli w wiadro trochę prądu i uciekli) to zaraz znalazło się kilku, co się na elektryce znają i ponaprawiali, co popsute, jawna granda normalnie…
Kiełbaski się przypalać nie chciały, do ogniska nie leciały, nie było, co rano z popiołu wygrzebywać i nawet żonie Abgutka udało się na patyku 2 kaszanki usmażyć (a takiej sztuki do tej pory nie widziałem :), ludziska chlebem się objadali, gardząc pieczystym i wiele kilo na grillu i w lodówce zostawiając
Liczba komentarzy (5) - Dodaj swój komentarz... |
|
Czytaj całość…
|
| | «« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 15 z 30 |
|
Teraz On-line:
Odwiedza nas 1 gość
|